W piątek mija 11. rocznica zabójstwa Borysa Niemcowa, znaczącej postaci opozycji rosyjskiej, uczestnika demokratycznych przemian i wicepremiera Rosji w latach 90. Niemcow, który otwarcie krytykował Wladimira Putina za politykę wobec Ukrainy, został zabity strzałami w plecy w centrum Moskwy, nieopodal Kremla.
Niemcow, który w ostatnim okresie swojego życia związał się z opozycją antykremlowską, w latach 90. należał do elity władz Rosji. Pochodził z tej generacji polityków, która wprowadzała w kraju przemiany demokratyczne i wolnorynkowe. Za rządów pierwszego prezydenta Rosji Borysa Jelcyna był wicepremierem, a Jelcyn przejściowo typował go na swojego następcę.
Zanim trafił do rządu, Niemcow był w pierwszej połowie lat 90. szefem administracji obwodu niżnonowogrodzkiego. Wicepremierem Rosji był w latach 1997-98, zajmował też stanowisko ministra energetyki. W tym czasie zyskał sobie opinię liberalnego reformatora. Później stanął na czele partii Sojusz Sił Prawicowych.