Onet dowiedział się, że od czterech miesięcy trwa dochodzenie w sprawie zgubienia 1,5 tys. min przeciwpancernych wypełnionych 12 tonami trotylu, choć wojsko zapewniało nas, że niczego nie zgubiło.
8 grudnia 2025 r. wszczął je Wydział ds. Wojskowych Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia Fabryczna — poinformowała nas Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu. Tego samego dnia wojsko przekonywało nas, że do żadnej utraty min nie doszło. Rzecznik prasowy Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych ppłk Marek Chmiel w odpowiedzi na nasze pytania pisał, że nasze stwierdzenie o utracie min w Krapkowicach "uznajemy za nieprawdziwe i niemające pokrycia w faktach", dodając, że "wagon [z minami] nigdy nie opuścił terenu składu przed rozładowaniem".
Znikające miny
Chodzi o wydarzenia z lipca 2023 r., kiedy to w ciągu kilku dni wojsko organizowało trzy duże transporty uzbrojenia ze wschodu Polski do wojskowych składów w głębi kraju. W przypadku dwóch z trzech transportów doszło do zagubienia min.