Śledztwo francuskiego nadawcy RFI ujawnia obecność ukraińskich sił specjalnych w zachodniej Libii. Wojna między Kijowem a Moskwą już dawno przestała ograniczać się do Ukrainy, a teraz przeniosła się na kontynent afrykański, gdzie ukraińskie operacje wymierzone są w kluczowe postacie rosyjskiego wywiadu i strukturę dawnej Grupy Wagnera. Oraz w rosyjski handel surowcami.
Kijów zdołał stworzyć sieć operacyjną, która pozwala na prowadzenie działań z libijskiego wybrzeża. Głównym celem tej obecności jest przeciwdziałanie rosyjskim wpływom w regionie i prawdopodobna chęć odciągnięcia uwagi Kremla od głównych wydarzeń w Ukrainie. W grę wchodzą także kontrakty za wielkie pieniądze oraz współpraca międzynarodowa.
Według RFI ukraińska armia stacjonuje w Akademii Sił Powietrznych w Misracie, gdzie stacjonują również wojska z Turcji, Włoch, amerykańskiego Dowództwa Afrykańskiego i brytyjskiego centrum wywiadu.