20 lat temu, 9 maja 2006 r. zmarł w letnim domu w Wildze Jerzy Ficowski - poeta, odkrywca talentu cygańskiej poetki Papuszy, znawca kultury cygańskiej i żydowskiej, entuzjasta twórczości Brunona Schulza, tłumacz, autor tekstów piosenek.
„Wydaje mi się, że muzą poezji Ficowskiego jest Mnemozyne, czyli, wyrażając się mniej górnolotnie – pamięć. Mamy gorzką świadomość, że żadne, najbardziej nawet przejmujące i szlachetne pisanie nie może uratować świata ani nawet jednej ludzkiej istoty” - pisał w 1981 roku Zbigniew Herbert.
„Z tego kalectwa należy wyciągnąć wniosek pozytywny, a mianowicie ten, że nie ma takiej siły, nie ma takiej instancji, która mogłaby nas zwolnić od piętnowania zbrodni i przemawiania w imieniu ofiar. Opisanie bezprzykładnej zbrodni hitlerowskiej dokonanej na polskich Żydach jest zadaniem ponad siły każdego eposu, każdej powieści, każdej nawet prozy dokumentarnej. Wielkie statystyczne cyfry nie przemawiają do wyobraźni" - wyjaśnił.