15 kwietnia 1786 r. urodził się Walerian Łukasiński, żołnierz Księstwa Warszawskiego, uczestnik kampanii napoleońskiej, oficer wojsk Królestwa Polskiego. Aresztowany w 1822 r. był więziony przez 46 lat – aż do śmierci. W więzieniu napisał „Pamiętnik” - niezłą lekcję historii Polski.
„Był to widok doprawdy mrożący krew w żyłach. Kompania egzekucyjna ustawiła się w czworobok. Audytor sądu wojskowego odczytał wyrok skazujący majora Waleriana Łukasińskiego za należenie do loży wolnomularskiej i związku patriotycznego. Komendant placu dał znak. Porucznik zakomenderował. Rozległ się werbel bębnów. Ich warczeniu wtórował ryk trąb… Do skazańca zbliżył się kat. Złamał mu szpadę, zerwał odznaki. Wnet potem dla usymbolizowania, że to wyrok hańbiący, oprawca przywiązał skazańca do taczki, którą ten musiał obwozić dookoła kompanii egzekucyjnej. Zakuty w kajdany - został odprowadzony do lochu” – informowała „Gazeta Lwowska” z 17 lipca 1932 roku. „Oto wiernie otworzony moment degradacji majora Łukasińskiego, który został wydany ks. Konstantemu przez szpiega Makrota za zorganizowanie powstania przeciw ciemięzcom carskim. Trzeba zaś ją było odtworzyć dla realizowanego obecnie przez „Blok-Muza film” pierwszego 100% monumentalnego dźwiękowca polskiego pt. »Księżna Łowicka« w reżyserii Krawicza i Sarneckiego przy kierownictwie produkcji Szebeki i zdjęciach inż. Gniazdowskiego. Rolę tytułową gra Jadwiga Smosarska, w. ks. Konstantego - Jaracz, Łukasińskiego – Węgrzyn” – wyjaśniono.
Wcześniej Stanisław Wyspiański przypomniał Łukasińskiego w dziesiątej scenie „Nocy Listopadowej” – „Tak ja tu klejnot mam! - Ja ci pokażę. Prometeusz wasz polski. Ot, wiodą go straże” - tymi słowy wielki książę Konstanty prezentuje Łukasińskiego generałowi Wincentemu Krasińskiemu.