55 lat temu, 7 grudnia 1970 r., kanclerz RFN Willy Brandt uklęknął przed Pomnikiem Bohaterów Getta w Warszawie. Jest to jeden z najbardziej poruszających symboli politycznych współczesnej historii, a zdjęcie klęczącego Brandta obiegło cały świat.
Kanclerz RFN wykonał ten gest w trakcie wizyty związanej z podpisaniem układu z Polską dotyczącego normalizacji stosunków, w którym Bonn po raz pierwszy od zakończenia II wojny światowej uznało polską granicę zachodnią.
- Wizyta Brandta w Warszawie była historyczna, przełomowa. Była to pierwsza wizyta zachodnioniemieckiego szefa rządu w Polsce – a od powstania RFN minęło wtedy już 21 lat. Pamiętajmy, że gdy polityk przyleciał do Warszawy, znalazł się w państwie, z którym RFN nie utrzymywała nawet stosunków dyplomatycznych; to pokazuje skalę problemu – przypomniał w rozmowie z PAP dr Robert Żurek, historyk i członek Zarządu Fundacji „Krzyżowa”.
Brandt przybył do Warszawy, by podpisać układ z PRL, który, jak określił to dr Żurek, „miał zakończyć epokę lodowcową we wzajemnych relacjach”. W układzie tym RFN uznała bowiem granicę na Odrze i Nysie, co stało w sprzeczności z dotychczasową doktryną polityczną Bonn – rewizja granicy była jednym z jej głównych celów.