18 lutego 1966 r. zmarł pisarz i publicysta Stanisław Cat-Mackiewicz - śmierć zamknęła postępowanie karne w sprawie rozpowszechniania przezeń „fałszywych wiadomości mogących wyrządzić istotną szkodę interesom PRL”. 10 lat wcześniej wrócił z Londynu, co przez emigrację zostało uznane za zdradę.
„W polityce międzynarodowej istnieją prawa, działające z taką samą dokładnością, z jaką np. w stosunkach gospodarczych działa prawo popytu i podaży. Takim prawem w polityce polskiej jest zależność potęgi polskiej od stosunku Niemiec do Rosji. Polska przegrywa, jeśli pomiędzy Niemcami i Rosją istnieje współdziałanie i solidarność. Stanowisko Polski od razu się wzmacnia, jeśli pomiędzy Niemcami i Rosją zaczyna się antagonizm” – pisał Stanisław Cat-Mackiewicz w „Historji Polski od 11 listopada 1918 r. do 17 września 1939 r.” (1941).
„Dla Polaków wojna to coś w rodzaju pojedynku na pistolety dwóch ludzi honoru, otoczonych gromadką sekundantów w sztywnych kołnierzykach i przy udziale chirurga. Tak jak człowiek honoru nie powinien nic takiego zrobić, co by wskazywało, że boi się pojedynku, tak naród powinien ciągle demonstrować, że nie cofnie się przed wojną” – ocenił Cat w książce pt. „Zielone oczy” (1958). „Dla Anglików wojna to obrona narodowych interesów, o ile to możliwe, za pomocą przelewania cudzej krwi, wystawianie na niebezpieczeństwo innych krajów. Right or wrong – my country” - porównał. „Dla Polaków polityka zagraniczna to scena obrotowa dla deklamacji Słowackiego i innych wieszczów. Zdarza się, że scena się obróci, reżyseria i gwiazdory wyjadą, jeśli nie na Berdyczów, to na Zaleszczyki, a dzieci, dziewczęta nieletnie z nieporównanym heroizmem pójdą w »bój bez broni«, będą rozstrzeliwane, masakrowane, mordowane” – podsumował.