Ujawnienie informacji dotyczących aborcji i stanu zdrowia kobiety kosztowało krakowską policję 78 tys. zł. Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych uznał, że w policyjnym komunikacie prasowym doszło do naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych, a nadzór nad ich przetwarzaniem był niewystarczający.
Decyzją Urząd Ochrony Danych Osobowych na Komenda Miejska Policji w Krakowie nałożono administracyjną karę pieniężną w wysokości 78 tys. zł. Sprawa dotyczy komunikatu prasowego opublikowanego przez policję w 2023 roku, odnoszącego się do kobiety, wobec której funkcjonariusze prowadzili czynności związane z próbą ustalenia, kto pomógł jej w dokonaniu aborcji. Materiał o głośnym incydencie wyemitowała telewizja „Fakty” TVN. Kobieta, która trafiła na SOR po użyciu tabletki poronnej, zapewniała, że lek kupiła samodzielnie przez internet. Policjanci otoczyli ją na oddziale ratunkowym, a policjantki weszły z nią do gabinetu ginekologicznego.
Postępowanie zostało wszczęte po tym, jak sam komendant miejski poinformował UODO o incydencie naruszenia ochrony danych osobowych. Wcześniej o problemie miała zawiadomić policję pełnomocniczka reprezentująca kobietę. Prezes urzędu zażądał dodatkowych wyjaśnień i przeanalizował zarówno treść komunikatu, jak i procedury obowiązujące w komendzie.