2 lutego 1943 r. pod Stalingradem poddała się okrążona przez Sowietów 6 Armia niemiecka. Do niewoli poszło 91 tys. żołnierzy oraz 22 generałów na czele z feldmarszałkiem von Paulusem. Łącznie operacja stalingradzka przyniosła państwom Osi straty 1,5 mln poległych, rannych, pojmanych.
„Na swój sposób to, co się działo w Stalingradzie, było jeszcze bardziej przerażające niż bezosobowa rzeź pod Verdun (krwawa bitwa stoczona w 1916 r. o Twierdzę Verdun we Francji, podczas której zginęło ok. 700 tys. francuskich i niemieckich żołnierzy – PAP). Walki w bezpośredniej bliskości z wrogiem w zrujnowanych budynkach, bunkrach, piwnicach i kanałach niemieccy żołnierze wkrótce nazwali +Rattenkrieg+, czyli wojną szczurów. Miały one tę zdziczałą intymność, która przerażała generałów świadomych, że szybko tracą kontrolę nad wydarzeniami” – charakteryzował boje uliczne w Stalingradzie Anthony Beevor, autor książki „Stalingrad”.
Koniec wojny błyskawicznej