Pogłębiający się kryzys niedożywienia spycha Afgańczyków na krawędź przepaści - alarmuje Światowy Program Żywnościowy ONZ. Szczególnie z powodu niedożywienia cierpią kobiety i dzieci.
- Od miesięcy bijemy na alarm – przekonuje w oświadczeniu zamieszczonym na stronie Światowego Programu Żywnościowego (WFP) jego wiceszef, Carl Skau, który na początku maja odwiedził Afganistan.
Spotkałem niedożywione matki i dzieci, które podróżują ponad dwie godziny do wspieranej przez nas kliniki w obozie Hisar Shahi, tylko po to, by wrócić z niczym, bo nie mamy już odżywczych suplementów dla nich – opowiada. I dodaje: – To, co widziałem we wschodnim Afganistanie, dzieje się w całym kraju. To straszne i całkowicie nie do przyjęcia.