Premier Słowacji przyjął rezygnację swojego doradcy, którego nazwisko pojawiło się w nowej partii dokumentów z akt Epsteina. Miroslav Lajcak już wcześniej występował w aktach dotyczących finansisty skazanego za przestępstwa seksualne.
Z ujawnionej korespondencji wynika, że relacja między Miroslavem Lajčakiem i Jeffreyem Epsteinem miała bliski i poufny charakter. Obaj mieli wymieniać się między innymi wiadomościami o dziewczynach. Epstein miał oferować słowackiemu politykowi i dyplomacie z nimi spotkania, natomiast Lajčak zabiegał o zorganizowanie spotkania premiera Roberta Ficy ze skrajnie prawicowym amerykańskim ideologiem Stevem Bannonem. Na wiadomość, w której Epstein stwierdził, że chciałby poznać ministra spraw zagranicznych Rosji Siergieja Ławrowa, Lajčak miał odpisać: "Kocham Ławrowa. Przypomnij Steve’owi o zaproszeniu na Słowację i spotkaniu z Fico".
"Moskwa ma ropę i dziewczyny"