Alarmujące doniesienia z Czech. W kraju odnotowano gwałtowny wzrost przypadków boreliozy. Lekarze mają hipotezę, która ma tłumaczyć fatalne dane.
Czechy zmagają się z boreliozą
W Czechach odnotowano najwyższą liczbę przypadków boreliozy od czasu rozpoczęcia zbierania danych w 1986 r., więc prawie od 40 lat. Do końca września Państwowy Instytut Zdrowia (SZU) zarejestrował prawie 8 tysięcy zachorowań. Lekarze przestrzegli, że liczba ta może wzrosnąć nawet o jedną trzecią.
Jesienny wzrost zakażeń boreliozą eksperci wiążą z popularnością grzybobrania. To właśnie osoby wracające z wypraw na grzyby przynoszą do domów kleszcze, które są głównymi nosicielami bakterii wywołujących chorobę. W Czechach wzrosła również liczba odkleszczowego zapalenia opon mózgowych. W tym roku chorobę zdiagnozowano u 600 osób, a lekarze nie mają na nią leku. Jedyną formą ochrony pozostaje szczepionka.