Komendant Okręgu Wileńskiego Armii Krajowej przeszedł drogę, którą trudno opisać bez zatrzymywania się co kilka kroków. Walczył z Niemcami, próbował porozumieć się z Sowietami i uciekał z łagru, by ostatecznie zginąć w więzieniu własnego państwa. Aleksander Krzyżanowski "Wilk" miał życiorys, który czyta się niczym scenariusz filmowy, w który nikt by nie uwierzył.
Chłopak z Briańska, oficer dwóch armii
Urodził się głęboko w Rosji, w Briańsku, w rodzinie pielęgnującej pamięć o powstaniu styczniowym. Jego ojciec, Jakub, chwycił niegdyś za broń przeciwko caratowi.
Syn natomiast poszedł do gimnazjum w Homlu, mając zaledwie jedenaście lat. Polskość była w tym domu sprawą dziedziczną, choć geografia zmusiła rodzinę do życia w rosyjskim otoczeniu.