Pod wpływem alkoholu w noc poślubną pchnął nożem swoją świeżo upieczoną żonę. Takie historie zdarzają się w Rosji coraz częściej. Ponad 500 Rosjan padło już ofiarą powracających z frontu żołnierzy. Nawet Kreml zaczyna przyznawać, że weterani wymykają się spod kontroli i mogą odmienić całe społeczeństwo. Eksperci alarmują, że programy rehabilitacyjne mogą niewiele zdziałać. Rosja stanęła nad przepaścią. A historie o tym, co robią powracający z wojny Rosjanie, mrożą krew w żyłach.
Kiedy Władimir Putin pochwalił w tym roku weteranów wojny w Ukrainie jako "elitę broniącą ojczyzny", przedstawił ich jako pokolenie mężczyzn gotowych poprowadzić Rosję w przyszłość.