Polska w ostatnich latach ruszyła na wielkie zakupy zbrojeniowe — a pozyskiwaliśmy w dużej mierze sprzęt z USA. Problem w tym, że Amerykanie właśnie mocno się wystrzelali na Bliskim Wschodzie, jednocześnie nie zwiększając specjalnie mocy produkcyjnych. MON uspokaja, ale eksperci spodziewają się kłopotów — zwłaszcza w jednym typie broni.
Operacja w Iranie potężnie przetrzebiła amerykańskie magazyny. Można się więc spodziewać, że dla koncernów z USA priorytetem będzie uzupełnianie zapasów wojsk ze Stanów, a nie dostawy broni do Polski.
Co jest najbardziej zagrożone? A może skorzystamy ze statusu "specjalnego sojusznika" — i kłopotów nie będzie? Pytamy polityków, ekspertów — a także amerykańskie koncerny zbrojeniowe.