Nie milkną echa amerykańskiej operacji schwytania prezydenta Wenezueli, Eduarda Maduro. Tym razem dotyczą one relacji jednego z jego ochroniarzy, która sugeruje, że siły specjalne USA użyły tajemniczej broni do obezwładnienia przeciwnika. "Wszyscy zaczęliśmy krwawić z nosa, a niektórzy wymiotowali krwią". Amerykanie mają posiadać tajemnicze urządzenia, które jest łączone tzw. syndromem hawańskim, serią tajemniczych przypadłości, na której zapadali amerykańscy dyplomaci w 2016 r. Okazuje się, że to tylko początek.
Mrożąca krew w żyłach relacja jednego z ochroniarzy Maduro pojawiła się początkowo w mediach społecznościowych i gdyby nie rzeczniczka prasowa Białego Domu, który nadała jej rozgłosu i wiarygodności, komentując ją w serwisie X, to być może dzisiaj nikt nie pamiętałby o słowach, które obiegły już sporo internetowych portali.