10 lipca 1940 r. rozpoczęła się bitwa o Anglię. — Niemcy atakowali miasta, w tym przede wszystkim Londyn, który był łatwym celem, bo to było już wówczas Megapolis, olbrzymie miasto. Za dnia, czy w nocy trudno było, nawet przy prymitywnej nawigacji, nie trafić w obszar wielkiego Londynu. Skala niemieckich ataków była bezprecedensowa. Nigdy wcześniej nie było wojny lotniczej na taką skalę. Mówimy o setkach samolotów na niebie, które siały śmierć i zniszczenie — mówi w rozmowie z Onetem prof. dr hab. Jacek Tebinka (Instytut Politologii Uniwersytetu Gdańskiego).
Piotr Gruszka: Dlaczego Hitler zdecydował się na atak na Anglię?
Prof. dr hab. Jacek Tebinka: Hitler przed udzieleniem przez Wielką Brytanię gwarancji bezpieczeństwa Polsce w marcu 1939 r. i przed wywołaniem II wojny światowej we wrześniu sądził, że da się z władzami w Londynie porozumieć i da się je skłonić do tego, żeby porzucili kontynent europejski, tak aby stał się on strefą wpływów Niemiec. Fuhrer chciał zmusić Wielką Brytanię do rozmów pokojowych, a jeśliby się to nie udało, to dokonać inwazji. Sam nie miał do tego większego przekonania.