Dwóch żołnierzy Stanów Zjednoczonych i cywilny tłumacz zginęło w ataku w Syrii. Wiadomość podał Departament Wojny USA. Napastnik nie żyje, co skomentował na X Pete Hegseth.
Atak w Syrii, zginęli żołnierze USA
Rzecznik Pentagonu Sean Parnell poinformował w sobotę 13 grudnia, że w ataku w Syrii zginęło trzech obywateli Stanów Zjednoczonych - dwóch żołnierzy armii USA oraz cywilny tłumacz. Trzy inne osoby zostały ranne. Do ataku doszło w Palmyrze, w środkowej części Syrii, ok. 200 na północny wschód od Damaszku. "Atak miał miejsce, gdy żołnierze prowadzili działania mające na celu nawiązanie kontaktu z kluczowymi przywódcami. Ich misją było wsparcie trwających operacji antyterrorystycznych w regionie" - przekazał na X Parnell. Dodał, że nazwiska osób, które zginęły, nie zostaną upublicznione do czasu powiadomienia rodzin, krewnych i bliskich.