Po artykule Onetu o zatrudnianiu żon i dzieci wpływowych pracowników Akademii Wojsk Lądowych oraz rodzinnych wyjazdach na atrakcyjne stypendia w ramach tej uczelni Ministerstwo Obrony przeprowadziło kontrolę. Z przesłanej nam odpowiedzi wynika, że resort nie dopatrzył się jednak uchybień na uczelni. Znalazł w niej mniej uchybień niż my w otwartych źródłach.
W ostatnich tygodniach napisaliśmy dwa artykuły o bulwersujących zjawiskach związanych z Akademią Wojsk Lądowych we Wrocławiu. AWL to kuźnia kadr dowódczych polskiej armii, dlatego szczególnie ważne jest utrzymanie tam wysokich standardów. Wydaje się jednak, że uczelnia ma z nimi spore problemy.
Co złego dzieje się w AWL?