Kary za nieszczepienie dzieci powinny być bardziej dotkliwe - uważa ministra zdrowia Izabela Leszczyna. W ten sposób szefowa resortu zdrowia odniosła się do sytuacji 6-letniego chłopca, który podczas wakacji w Afryce, w Zanzibarze, zaraził się błonicą.
Izabela Leszczyna o szczepieniach: - My oczywiście mamy kary za to, że rodzic dziecka nie szczepi. Sądzę natomiast, że być może te kary powinny być bardziej dotkliwe. Nie chodzi tylko o jedną rodzinę i jedno dziecko, ale o wszystkich, z którymi taka osoba może się zetknąć, kiedy będzie przez nieodpowiedzialność rodziców zarażona - ocenia szefowa resortu zdrowia. Izabela Leszczyna dodała, że chce w tym roku wprowadzić elektroniczną kartę szczepień, która pozwoli jeszcze lepiej monitorować każde dziecko.
Dziecko chore na błonicę: 6-latek, który wrócił z Zanzibaru, jest w ciężkim stanie i przebywa w szpitalu we Wrocławiu. Sanepid prowadzi dochodzenie epidemiologiczne i szuka osób, które mogły mieć kontakt z dzieckiem. Mimo że szczepienia przeciwko tej chorobie są obowiązkowe, rodzice nie zaszczepili syna. - Ten incydent, który wynika z braku odpowiedzialności rodziców spowodował, że właściwie na baczność stoi cała Europa. Musieliśmy powiadomić cały szereg instytucji europejskich: straż graniczna, nasze stacje sanitarno-epidemiologiczne współpracują z partnerami zagranicznymi, żeby ustalić osoby, które mogły mieć kontakt z chorym - zaznaczyła Izabela Leszczyna.