— Doceniam to, że pan prezydent w ogóle nie zabrał w tej sprawie głosu, bo się boję, co by było, gdyby zabrał — powiedział na antenie Polsat News Bronisław Komorowski, odnosząc się do incydentu z rosyjskim pociskiem, który spadł na Lubelszczyźnie.
Dlaczego o tym piszemy?
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) poinformowało, że w czwartek o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt. Dla jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16; o godz. 3.46 obiekt zanikł, a miejsce jego upadku zlokalizowano w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim. Według Ukrainy był to rosyjski pocisk manewrujący Ch-101. Potwierdził to później premier Donald Tusk.
Jak zareagował prezydent Karol Nawrocki?
Prezydent Karol Nawrocki nie wypowiadał się na temat rosyjskiego pocisku, który spadł na Lubelszczyźnie. Głos zabrał natomiast jego rzecznik Rafał Leśkiewicz, który poinformował, że głowa państwa oczekuje od rządu szczegółowego raportu w sprawie incydentu.