W sobotę w Turynie demonstranci protestujący przeciwko zamknięciu anarchistyczno-antykapitalistycznego centrum społecznego starli się z policją. Według najnowszych doniesień rannych jest ponad 100 funkcjonariuszy, aresztowano też 10 najbardziej agresywnych protestujących. Premier Giorgia Meloni odwiedziła rannych, a atakujących nazwała "wrogami państwa".
W sobotę po południu w Turynie odbyła się wielotysięczna manifestacja w obronie działającego przez 30 lat ośrodka Askatasuna. Podczas zgromadzenia, od manifestujących odłączyła się grupa agresywnych demonstrantów, którzy obrzucili funkcjonariuszy butelkami, racami, kamieniami, świecami dymnymi i rurami z metalu, a następnie próbowali sforsować policyjny kordon i podpalili radiowozy.
Uliczne walki z policją w Turynie. Ponad 100 rannych funkcjonariuszy