Marsz Niepodległości tradycyjnie obfitował w hasła antyunijne, antyniemieckie i antyukraińskie. Jego organizatorzy i uczestnicy nie dostrzegli jednak w ogóle realnego zagrożenia dla Polski, jakim jest Rosja. Ale kłaniających się Moskwie ugrupowań na tym marszu nie zabrakło.
W Marszu Niepodległości jest wiele rzeczy, które można polubić — jego biało-czerwona masowa spektakularność robi wrażenie i buduje przywiązanie do narodowych barw. Minęły też czasy, kiedy udział w nim wzbudzał obawy o własne bezpieczeństwo. W tegorocznym marszu brały udział rodziny z dziećmi, w tym tymi najmłodszymi, a także osoby w podeszłym wieku, a nawet na wózkach. Wszyscy mogli się poczuć na marszu jako część jednej wspólnoty.
Częścią tego samego kolorytu jest nacjonalistyczny charakter marszu. Każdy, kto na niego przychodzi, musi rozumieć, że Polska i Polacy są w nim odmieniani przez wszystkie przypadki, a każdy z występujących na nim oficjeli musi podkreślić odrębność polskiego narodu i jego wyjątkowość wobec wszystkich innych narodów.