Komendant wojewódzki policji we Wrocławiu chce zwolnić z pracy sierżanta Konrada Kusia z Oławy z powodu jego licznych absencji. Wielokrotnie nagradzany 25-letni policjant zapewnia, że większość nieobecności w całej jego niespełna pięcioletniej karierze była efektem kontuzji, których nabawił się podczas służby.
Noc z 4 na 5 czerwca 2026 r. 25-letni policjant z Oławy przez półtorej godziny rozmawia z 23-latkiem, który siedzi na barierce mostu nad Odrą i grozi, że skoczy. Wcześniej mężczyzna dzwonił na numer alarmowy i mówił, że ma myśli samobójcze.
Policjant krok po kroku zbliża się do niego. Skraca dystans. Zagaduje. Wspiera. Próbuje zdobyć jego zaufanie. Nie robi nic na siłę. Nie ryzykuje. W końcu wyciąga do niego dłoń. Prosi, by ją złapał. Obiecuje, że go nie puści. Gdy zapada cisza, przejmuje inicjatywę i sprowadza mężczyznę na drugą stronę barierek i wspólnie z kolegą odprowadza do karetki pogotowia.