Zawieszenie broni między Ameryką a Chinami jest bardzo kruche. Tymczasem sprawa jest śmiertelnie poważna, bo metale ziem rzadkich to ekonomiczna broń masowego rażenia — mówi Jakub Jakóbowski, wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich, kierownik Zespołu Chińskiego.
Newsweek: Ilu ludzi wie, że globalny konflikt o metale ziem rzadkich dotyczy też neodymu, dysprozu, europu i gadolinu, które wszyscy mamy w komórkach?
Jakub Jakóbowski: Pewnie nawet wielcy mocarze świata, którzy dzisiaj się zmagają ze sobą, nie są tego w pełni świadomi. Ani nie są świadomi wszystkich efektów obostrzeń i regulacji, które wprowadzają. Takie są realia wojen handlowych i technologicznych, w które z coraz większą siłą wkraczamy.
Na 17 metalach, których nazw pewnie nikt poza chemikami nie zna, opiera się cywilizacyjny postęp. Pan mówił, że bomba w tej sprawie miała wybuchnąć 1 grudnia.