26 kwietnia 1986 roku o godz. 0.23 czasu polskiego doszło do wybuchu elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Bezpośrednio zginęło 31 osób, z okolicznych terenów ewakuowano tysiące mieszkańców. Dziesięć dni później w oddalonym o 130 km Kijowie rozpoczął się 39. Wyścig Pokoju.
Była to sztandarowa impreza kolarska w krajach bloku komunistycznego, jedno z najważniejszych wydarzeń sportowych. Polscy dziennikarze mieli lecieć do Kijowa razem z zawodnikami.
- Władze początkowo blokowały informacje o Czarnobylu, potem bagatelizowały zagrożenie, choć pozwolono na podawanie dzieciom płynu Lugola. W Polsce była już panika. Na lotnisku w Warszawie okazało się, że jest problem z kolarzami, którzy - jak słyszeliśmy - odmówili startu. Dwóch kolegów dziennikarzy zrezygnowało z wyjazdu i później mieli problemy paszportowe. Ostatecznie polecieliśmy bez kolarzy. Oni dotarli dzień później razem z wicepremierem Zbigniewem Gertychem - powiedział PAP znany komentator telewizyjny Tomasz Jaroński.