Minęły trzy lata od wszczęcia przez prokuraturę śledztwa w sprawie afery PESEL-owej w Straży Granicznej, ale wciąż nikomu nie przedstawiono zarzutów. Dotarliśmy do pisma, w którym komendant Straży Granicznej gen. Robert Bagan zaleca wykorzystywać dane z bazy PESEL “wyłącznie w celach związanych z realizacją zadań służbowych”. - W służbach takie pisma nazywa się “dupochronami” - mówi wprost nasz informator.
Jak nieoficjalnie dowiedział się portal RadioZET.pl, pismo generała Bagana może być konsekwencją postępowania, które prowadzi Urząd Ochrony Danych Osobowych. Prezes UODO wezwał komendanta straży granicznej do złożenia wyjaśnień w sprawie wykorzystywania bazy PESEL przez strażników do celów prywatnych. Była to reakcja na efekty naszego dziennikarskiego śledztwa. Rok temu ujawniliśmy skandaliczne praktyki, których mieli się dopuszczać funkcjonariusze straży granicznej.