Miejsca pamięci w Niemczech poświęcone ofiarom III Rzeszy coraz częściej narażone są na ataki. Przestępstwa te w większości mają podłoże skrajnie prawicowe. Ale nie tylko.
Muzealnicy z niepokojem obserwują wzrost liczby skrajnie prawicowych incydentów wymierzonych w upamiętnienie Holokaustu i innych niemieckich zbrodni. Jednak jak podaje portal Tagesschau.de, rośnie także liczba antysemickich ataków powiązanych z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Magazyn polityczny nadawcy publicznego ARD „Panorama” przepytał administracje około 130 miejsc pamięci upamiętniających Holokaust i inne zbrodnie nazistowskie. Zwłaszcza w dużych byłych obozach dochodzi regularnie do wypisywania haseł i innych incydentów.
Miejsce pamięci na terenie byłego obozu koncentracyjnego Buchenwald obserwuje na przykład „trend przestępstw oraz prowokacji ze strony młodych odwiedzających, także ze szkolnych klas”. Jak podaje zarząd tego miejsca pamięci, młodzież wyraża swoją skrajnie prawicową postawę m.in. poprzez ubiór. Liczba incydentów w muzeum-miejscu pamięci na terenie byłego obozu koncentracyjnego Sachsenhausen podwoiła się w ostatnich latach – mówi rzecznik Fundacji Miejsc Pamięci Brandenburgii w odpowiedzi na zapytanie „Panoramy”. Fundacja zalicza do tego oprócz rasistowskich obelg i hajlowania także uszkodzenia mienia oraz napisy ze swastykami i treściami wrogimi Izraelowi. – To, co uległo masywnej zmianie, to otoczenie polityczne, co widać po umocnieniu AfD i przesunięciu społeczeństwa na prawo – uważa rzecznik.