Choć media w głównej mierze skupiają się na wojnie na Bliskim Wschodzie, warto zwrócić uwagę również na to, co dzieje się na Cyprze. Po atakach dronów na brytyjską bazę lotniczą Akrotiri na Cyprze, obronę wyspy wzmocniła Grecja, wysyłając tam myśliwce wielozadaniowe F-16. Na podobny krok zdecydowała się też Turcja, która rości sobie prawo do północnej części terytorium.
Na wstępie warto przypomnieć tło obecnych wydarzeń. Wieczorem 1 marca, czyli dzień po rozpoczęciu przez Izrael i Stany Zjednoczone nalotów na cele w Iranie, dron-kamikadze zaatakował bazę brytyjskich sił powietrznych w Akrotiri na Cyprze, uszkadzając jeden z hangarów.