Najdłużej urzędujący w historii Stanów Zjednoczonych lider Partii Republikańskiej w Senacie Mitch McConnell dał jasno do zrozumienia, że debata na temat NATO i roli Ameryki w świecie zboczyła z właściwego toru. Jego zdaniem pytanie, przed którym stoi najskuteczniejszy sojusz wojskowy na świecie, nie dotyczy już tego, czy Europejczycy poważnie traktują zbiorową obronę. Chodzi o to, czy Stany Zjednoczone nadal to robią. McConnell stawia sprawę jasno: to Ameryka — a nie jej sojusznicy — stała się słabym ogniwem NATO.
Przemawiając jako przewodniczący Podkomisji Senackiej ds. Obrony, McConnell wygłosił w środę oparte na danych i bogate w informacje historyczne ostrzeżenie skierowane zarówno do Białego Domu, jak i amerykańskiej opinii publicznej: to wiarygodność Stanów Zjednoczonych — a nie determinacja Europy — jest obecnie najbardziej wrażliwym elementem sojuszu.