Tzw. koalicja chętnych uzgadnia szczegóły udzielenia Ukrainie gwarancji po zawieszeniu walk z rosyjskim najeźdźcą. Polski rząd podkreśla, że nie wyśle naszych wojsk na Ukrainę. Zgadza się z tą decyzją część ekspertów, ale nie wszyscy. Generał Roman Polko (63 l.) uważa takie deklaracje za błąd. – Powinniśmy wysłać choćby komandosów, którzy będą szkolili wojsko ukraińskie – tłumaczy „Super Expressowi”.
Szef MON o wysłaniu żołnierzy na Ukrainę
W negocjacje między Rosją i Ukrainą zaangażowane są państwa tzw. koalicji chętnych, które wspierają Ukrainę i są gotowe m.in. na wysłanie wojsk strzegących zawieszenia broni. Polska jest w koalicji, ale nie chce wysyłać kontyngentu. - Nie wyślemy żołnierzy na Ukrainę, bo inną rolę widzimy dla Polski, która jest bardzo dobrze rozumiana przez sojuszników – powiedział wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz (44 l.) w TVN24.