Sejm przy sprzeciwie opozycji przyjął ustawę, która jest niezbędna do podpisania umowy pożyczkowej z Komisją Europejską. Tańsze środki z unijnego programu SAFE mają przyspieszyć modernizację techniczną sił zbrojnych. Jednak nad ustawą, która pozwoli zainwestować do 2030 r. ponad 43,7 mld euro i zaoszczędzić kilkadziesiąt miliardów zł unosi się duch Zbigniewa Ziobry z jego obsesją na punkcie praworządności i możliwej warunkowości ze strony UE. Nie jest wykluczone weto nad największym sukcesem polskiej prezydencji ze strony zwierzchnika sił zbrojnych Karola Nawrockiego. Zakładnikiem staje się także rozwój polskiej zbrojeniówki, która może pozyskać większość środków unijnych.
Program preferencyjnych pożyczek w wysokości 150 mld euro na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa Europy SAFE (Security Action for Europe) jest elementem planu dozbrajania naszego kontynentu w związku m.in. z rozwijaniem potencjału militarnego przez Rosję. Polsce przyznano 43,7 mld euro, czyli ok. 185 mld zł zł - więcej niż wydaliśmy z ubiegłym roku na obronność. W dalszej kolejności jest Rumunia, która będzie mogła uzyskać ponad 16,6 mld euro pożyczek, niewiele mniej - Francja (16,2 mld czy Włochy 14,9 mld euro.
W tym programie nie uczestniczy kilka państw UE, w tym Niemcy, co dla oponentów jest argumentem wystarczającym do odrzucenia tego programu. No bo dlaczego bogaci Niemcy nie korzystają z programu - widocznie oczekują, że z przydzielonych nam środków i pod naciskiem szefowej KE zrobimy duże zakupy za Łabą.
Prawda jest nieco inna. Niemcy dokładają się do tego programu, a ponieważ z uwagi na ratingi ( AAA) ich 10-letnie obligacje są tańsze (2,8 proc.) niż nasze ( ok. 5 proc.), zatem pożyczka z programu SAFE ( na 3,0-3,3 proc. rocznie, ale z 10-letnią prolongatą kapitału) jest korzystna. W ocenie ekspertów prawie dwukrotnie tańsza niż zaciągana za czasów ministra obrony Mariusza Błaszczaka przy zakupach w przyspieszonym trybie koreańskich czołgów K2, armatohaubic K9 , wyrzutni rakietowych K239 Humnno zwanej Homarem K czy samolotów FA-50 bez uzbrojenia za w sumie ok. 60-70 mld zł (na ok. 6,5 proc. - jak twierdzi prasa koreańska).