Sprawy obronne są zawsze związane z ryzykiem. Najczęściej myślimy o tym, jak na nasze działania odpowie przeciwnik. Do tego musimy jednak dodać teraz "czynnik amerykański". Co będzie, jeśli Amerykanie z ekipy Trumpa nie dotrzymają umów zbrojeniowych? Czy mogą nam "wyłączyć" sprzedany już sprzęt? Co z amunicją, częściami zamiennymi?
To nie jest zwykły rynek
Rynek uzbrojenia, o czym warto pamiętać, jest rynkiem specyficznym i daleko mu do zasad wolnorynkowych.
1. Nie każdy może kupić
Przede wszystkim jest on ściśle regulowany — do tego stopnia, że władze państwowe w ogóle decydują, czy dany podmiot ma prawo produkować uzbrojenie, jego części lub sprzęt wojskowy, a także kto ma prawo takowy asortyment nabywać. Przy czym podstawowym odbiorcą zawsze są siły zbrojne, w drugiej kolejności — inne służby państwowe takie jak policja czy straż graniczna, a rynek cywilny jest niszą. Podobnie zmienia się także zakres asortymentu oferowanych dla poszczególnych odbiorców wyrobów.