Żołnierze sił ukraińskich na pierwszej linii frontu nie będą mogli przebywać dłużej niż dwa miesiące. Taki rozkaz podpisał naczelny dowódca armii Ołeksandr Syrski - w piątym roku agresji zbrojnej Rosji i po wybuchu głośnego skandalu z głodującymi obrońcami w obwodzie charkowskim. Czy ta decyzja jest możliwa do zrealizowania?
346 dni - tyle czasu bronił pozycji w rejonie miasta Czasiw Jar w obwodzie donieckim żołnierz 24. Samodzielnej Brygady Zmotoryzowanej Serhij Krynicki. Wojsko poinformowało, że przetrwał "nieustanne szturmy, walki z siłami okupacyjnymi, ataki dronów, próby wroga, aby podejść coraz bliżej".
Krynicki jest w szpitalu na obserwacji. 5 maja prezydent Wołodymyr Zełenski uhonorował go tytułem Bohatera Ukrainy. Żołnierz otrzymał także Order Złotej Gwiazdy, najwyższe odznaczenie honorowe.
Jest bohaterem, ale jego zdrowie i życie było narażone na ciągłe niebezpieczeństwo.