— Europę czeka kryzys, to już jest pewne. Jeśli sprawa irańska nie rozwiąże się w ciągu dwóch tygodni, będą narastać konsekwencje braku dostępu do surowców — mówi Onetowi amerykanistka, prof. Małgorzata Zachara-Szymańska z Uniwersytetu Jagiellońskiego. I tłumaczy, jak na rozedrganiu Ameryki zyskują Chiny.
Wystarczy tylko poczekać, mogą sobie powiedzieć Chiny, obserwując, jak Donald Trump miota się przy okazji swojej "irańskiej wycieczki" — bo tak nazywa napaść na Iran. Amerykański przywódca podpalił cały Bliski Wschód, czego konsekwencje dotykają tak USA, jak Europę. A może być znacznie gorzej.
— Ameryka, chociaż na papierze samowystarczalna energetycznie, również zależy od globalnie ustalanych cen surowców, bo koncerny inwestują także na Bliskim Wschodzie. Tak więc zarówno USA, jak i Europę czeka ciężki okres — mówi Onetowi amerykanistka, prof. Małgorzata Zachara-Szymańska.