Wojna na Bliskim Wschodzie przybiera nie tylko militarny, ale i biznesowy wymiar. Jak ujawnia agencja AP, amerykańska firma Powerus intensywnie promuje swoje drony w krajach Zatoki Perskiej. Region ten, po rozpoczęciu przez USA i Izrael działań wojennych przeciwko Iranowi, stał się celem licznych ataków odwetowych. Co ciekawe firmę wspiera dwóch najstarszych synów prezydenta USA Donalda Trumpa.
W ubiegłym miesiącu Powerus ogłosił oficjalne nawiązanie współpracy z Erikiem Trumpem i Donaldem Trumpem Jr. To posunięcie, jak zauważa AP, może przynieść rodzinie prezydenta ogromne zyski - i to wprost dzięki wojnie, którą sam Donald Trump, jako głównodowodzący, zainicjował ponad miesiąc temu.
Kraje (Bliskiego Wschodu) znajdują się pod ogromną presją, by kupować od synów prezydenta, aby ten zrobił to, czego one chcą. Będzie to pierwsza rodzina prezydenta, która zarobi ogromne pieniądze na wojnie - wojnie, na którą (prezydent) nie uzyskał zgody Kongresu - powiedział Richard Painter, były główny prawnik ds. etyki w Białym Domu za prezydentury George’a W. Busha.