Stany Zjednoczone ponoszą ogromne koszty związane z wojną z Iranem. Szacuje się, że po ponad dwóch tygodniach walk sięgają one już około 20 mld dol. Radosław Pyffel, ekspert do spraw Chin, przekonuje, że na wojnie najbardziej korzysta Moskwa oraz wskazuje także na nierealistyczny scenariusz.
W pierwszym tygodniu konfliktu administracja Stanów Zjednoczonych informowała, że wydatki przekroczyły 11 mld dol., przy czym były to jedynie wstępne szacunki i nie obejmowały pełnych kosztów operacji. Sytuację dodatkowo pogarsza blokada cieśniny Ormuz przez Teheran.
Donald Trump żąda od państw uzależnionych od dostaw ropy z Bliskiego Wschodu o włączenie się w działania na rzecz zabezpieczenia tego strategicznego szlaku, którym transportowana jest około jedna piąta światowej ropy. Wskazuje m.in. na Chiny, podkreślając, że to one w dużym stopniu korzystają z tej trasy, podczas gdy dla USA ma ona ograniczone znaczenie. Podobne wezwania skierował także do Japonii, Korei Południowej, Wielkiej Brytanii i Francji. Jak dotąd jednak żadne z tych państw nie zadeklarowało udziału, a Pekin pozostaje powściągliwy.