— Na mnie zawsze szczególne wrażenie robi tzw. potwór z Tarnowa. 3600 strzałów na minutę. Ten wielolufowy karabin maszynowy. Patrzę na Władysława Kosiniaka-Kamysza. Jest w jakimś sensie z Tarnowa. Nie o tobie myślałem — zwrócił się premier Donald Tusk do szefa MON. Politycy brali udział w uroczystości podpisania umowy na realizację systemu antydronowego San. Następnie zareagował Władysław Kosiniak-Kamysz.
Dlaczego o tym piszemy?
Premier Donald Tusk, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, kierownictwo MON i dowódcy wojskowi wzięli udział w podpisaniu umowy na system antydronowy SAN. System zbudują polskie firmy z PGZ wraz z prywatnym APS i z norweskim Kongsbergiem. Uroczystość odbywała się w podwarszawskiej Kobyłce, w zakładach PIR-Radwar — jednej ze spółek PGZ specjalizującej się w technologiach radarowych. — To jest historyczna chwila. Mamy do czynienia z absolutnym przełomem — mówił Donald Tusk.