Według niezależnych rosyjskich mediów w kwietniu Denisowi Bucajewowi udało się dostać do USA. To, że wysoko postawiony urzędnik decyduje się na taką ucieczkę, dowodzi jednego: reżim Putina staje się nie do wytrzymania.
Ucieczka Denisa Bucajewa — odwołanego niedawno ze stanowiska wiceministra zasobów naturalnych i ochrony środowiska — z Rosji do Stanów Zjednoczonych wpisuje się w schemat, który zarysował się po rozpoczęciu inwazji na pełną skalę na Ukrainę w 2022 r.
Przypomina to także wcześniejsze momenty w historii ZSRR, gdy fale ucieczek nasilały się w okresach niestabilności: w czasie czystek pod koniec lat 30., chaosu po rozpoczęciu Operacji Barbarossa podczas II wojny światowej, po śmierci Stalina w 1953 r. oraz podczas rozpadu Związku Radzieckiego pod koniec lat 80. Uciekinierzy rzadko decydują się na taki krok tylko z jednego powodu. Rolę odgrywają problemy osobiste, finansowe, konflikty z przełożonymi czy obawa przed karą często odgrywają rolę.