Około 700 tys. mieszkańców terenów przyfrontowych w Ukrainie jest uzależnionych od dostaw żywności organizowanych przez Światowy Program Żywnościowy ONZ (WFP). Rosyjskie ataki sprawiły, że w wielu miejscowościach sklepy przestały działać, a konwoje humanitarne poruszają się przez strefę zagrożenia, w której niemal nie mogą się zatrzymywać. O sytuacji informuje Politico.
Jak podaje Politico, rosyjskie drony operują dziś nawet 50 kilometrów od linii frontu. Jeszcze niedawno strefa największego zagrożenia obejmowała od 10 do 15 kilometrów.
Pełniący obowiązki dyrektora wykonawczego WFP Carl Skau przekazał, że podczas jednej z wizyt w obwodzie donieckim w ciągu jednego dnia odnotowano około 1,4 tys. incydentów z udziałem dronów.