— Europejskie rządy i społeczeństwa stosują pewną formę zaprzeczenia wobec poziomu przemocy w dzisiejszym świecie — zauważa generał Thierry Burkhard. Realistyczna ocena sytuacji przez najwyższego rangą francuskiego wojskowego jest odzwierciedleniem coraz częstszych ostrzeżeń dotyczących słabości Europy. Burkhard również ostrzega, że rozdrobnione kraje europejskie muszą zacieśnić współpracę jako siła strategiczna, aby przeciwdziałać "sferom wpływów" budowanym przez Chiny, Rosję i Stany Zjednoczone. — Bardziej niż rosyjskie czołgi Europejczykom zagraża ustanowienie alternatywnego porządku — mówi.
— Osłabiona Europa może jutro stać się zwierzyną łowną, po dwóch wiekach dominacji Zachodu — przestrzega generał Burkhard w niezwykle szczerych wypowiedziach dla serwisu POLITICO i francuskiej gazety "Liberation". — Nie chodzi tylko o siły zbrojne, ale o fakt, że obecnie dominuje dynamika twardej siły — dodaje wojskowy.
Były szef Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi również podkreślił w zeszłym tygodniu, że UE musi przestać udawać, że może wywierać globalny wpływ wyłącznie jako siła gospodarcza i rynek konsumencki. Podkreślił, że sojusz dostał od Donalda Trumpa "bardzo brutalny sygnał alarmowy", że musi myśleć w znacznie bardziej strategiczny sposób o wydatkach na bezpieczeństwo i obronność.