Rezygnacji ministra po incydencie z ukraińskimi dronami domagała się premierka Łotwy Evika Silina. Szefowa rządu argumentowała, że systemy antydronowe nie zostały dostatecznie szybko uruchomione.
O wtargnięciu w przestrzeń powietrzną dwóch dronów poinformowało w czwartek (7 maja) łotewskie wojsko. Jak opisywaliśmy na Gazeta.pl, uszkodzone zostały cztery puste zbiorniki na ropę w Rzeżycy. Nie doszło do pożaru, ale konieczne było podjęcie czynności w celu schłodzenia jednego ze zbiorników. W incydencie nikt nie zginął, ani nie został ranny.