Wiele wskazuje na to, że ambicje Karola Nawrockiego w odniesieniu do służb mundurowych sięgają znacznie dalej, niż określa to konstytucja. Wzywanie generałów do Pałacu Prezydenckiego bez uzgodnienia z ministrem obrony czy próba wymuszenia na MSWiA raportów na temat ustawy o obronie cywilnej i ochronie ludności to czytelne sygnały, że ekipa prezydenta będzie podążała tą drogą.
W polityce, zwłaszcza tej uprawianej na styku wojska oraz służb mundurowych i specjalnych, rzadko zdarzają się przypadki. Kiedy w sierpniu 2025 r. Sławomir Cenckiewicz objął stanowisko szefa prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego (BBN) i zmieniał statut oraz strukturę tej instytucji, nie robił tego dla estetyki nagłówków w oficjalnych pismach.
Zmiana polega m.in. na połączeniu Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi z Departamentem Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
W BBN powstała nowa komórka o nazwie Departament Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi i Służb Mundurowych. Na pierwszy rzut oka ta zmiana to zwykła biurokracja. Nic ciekawego. Jednak z perspektywy czasu była ona zapowiedzią rozpychania się łokciami przez ludzi Karola Nawrockiego w konstytucyjnych ramach określających ustrój państwa.