— Co piąty Polak umiera w ciągu sześciu miesięcy od diagnozy! Mimo że mamy dostęp do leczenia na europejskim poziomie — mówi o wynikach raportu NFZ i PZH Magdalena Ankiersztejn-Bartczak, prezeska Fundacji Edukacji Społecznej. — Aż 87 proc. Polaków uważa, że HIV ich nie dotyczy. Niestety, część lekarzy też tak myśli — dodaje. Znajdujemy się w gronie dziesięciu krajów na świecie z największym przyrostem nowo wykrytych zakażeń. W Polsce umiera rocznie ok. 250-300 osób z rozpoznaniem HIV.
Przybywa osób zakażonych HIV. Od 1985 r. łącznie odnotowano w Polsce ponad 34 tys. zakażeń HIV oraz ok. 4,3 tys. zachorowań na AIDS. Ale szacuje się, że obecnie z wirusem żyje ok. 30 tys. osób. Do tego wciąż panuje przekonanie, że diagnoza oznacza rychłą śmierć.
Magdalena Ankiersztejn-Bartczak, dr nauk społecznych, prezeska Fundacji Edukacji Społecznej: To już na szczęście nieprawda, bo dzięki stałemu leczeniu wczesne wykrycie HIV pozwala na normalne życie i zapobiega rozwojowi AIDS. Zmienia się też język. Nie mówimy już o nosicielach, tylko o osobach zakażonych lub seropozytywnych. Wciąż jednak wiele jest mitów na temat tej choroby.