Usiłowanie kradzieży, uszkodzenie mienia oraz napaść na osobę pełniącą funkcję publiczną. Takie zarzuty usłyszało trzech obywateli Polski, których zatrzymano w czwartek na Słowacji. Podczas pościgu za sprawcami policja użyła broni.
Do scen jak z gangsterskiego filmu doszło w powiecie Liptowski Mikulasz na Słowacji. Zaczęło się od potężnej eksplozji. Sprawcy wysadzili bankomat w Dolinie Demianowskiej. Jak opisuje zdarzanie rzeczniczka policji okręgowej w Żylinie Zuzana Šefčíková, po wybuchu zamaskowani mężczyźni uciekli z miejsca zdarzenia samochodem osobowym Audi. Policja ruszyła w pościg. "Zaangażowano wszystkie dostępne siły i środki, w tym śmigłowiec Departamentu Lotnictwa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Republiki Słowackiej oraz policyjne drony" relacjonuje Šefčíková.