Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan w trakcie debaty generalnej 80. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ stanowczo skrytykował postawę Izraela w konflikcie z Palestyną. "To, co dzieje się w Strefie Gazy, ciężko nazwać wojną. To ludobójstwo, masowa eksterminacja" - oświadczył.
Turecki przywódca podziękował natomiast tym państwom, które ogłosiły, że uznają niepodległość Palestyny. Te kraje zaś, które nie podjęły takiej decyzji, wezwał do uczynienia takiego kroku. Będziemy rzecznikiem Palestyńczyków - stwierdził, wskazując na brak na sali prezydenta Palestyny Mahmuda Abbasa.
Erdogan oskarża Izrael. "To nie wojna, to ludobójstwo"
W ocenie prezydenta Turcji, każdy, kto nie zajmuje stanowiska przeciwko "barbarzyństwu w Gazie, jest mu współwinny". Ciężko nazwać to, co dzieje się w Strefie Gazy, wojną. Nie możemy mówić tu o dwóch stronach. Po jednej stronie jest regularna armia z najbardziej śmiercionośną bronią, po drugiej niewinni cywile i dzieci - ocenił.