Propozycja prezydenta Emmanuela Macrona oddania francuskiej broni atomowej do dyspozycji dla obrony wschodniej flanki NATO jest wiarygodna – ocenia „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung” (FAS).
W przemówieniu o nuklearnej strategii, prezydent Francji Emmanuel Macron złożył swoim partnerom „dużą ofertę” – w formie uzupełnienia uczestnictwa w programie atomowym USA, Paryż zaproponował „strategiczny podział pracy” – pisze Konrad Schuller w opublikowanym w niedzielę komentarzu.
Francja chce co prawda zachować wyłączność na decyzję o użyciu bomby, kierując się „witalnymi interesami” swojego kraju. Nowe jest to, że w zamian za zwiększenie wkładu partnerów w konwencjonalną obronę, Francja mogłaby w ramach wspólnej obrony wystawić swoją broń atomową na wschodniej flance NATO. Poprzez „odstraszanie z przodu” interesy mocarstwa udzielającego ochrony (atomowej) i partnerów uległyby stopieniu. Putin musiałby się liczyć z tym, że Francja rzeczywiście chroniłaby Niemcy lub Polskę.