Niemieckie urzędy biorą pod lupę zaświadczenia o przeciwwskazaniach do szczepienia na odrę. W niektórych przypadkach chodzi wręcz o fałszowanie dokumentów.
Ten niemiecki lekarz nawet nie ukrywa, że pomaga rodzicom uniknąć szczepień ich dzieci na odrę. Nie przyjmuje jednak w Niemczech, tylko tuż za granicą – w austriackim Salzburgu. Mężczyzna niemal z automatu wystawia zaświadczenie, za pomocą którego niemieckie dzieci mogą uniknąć szczepienia. Koszt wizyty? 240 euro, czyli około tysiąca złotych.
Jego przypadek opisuje w czwartek (26.02.2026) zespół dziennikarzy publicznej telewizji NDR/WDR i gazety „Sueddeutsche Zeitung“, który ujawnia podobne praktyki w Niemczech. W przeciwieństwie do lekarza w austriackim Salzburgu, który najwyraźniej nie obawia się konsekwencji, medycy w Niemczech próbują jednak tuszować swoją działalność na tym polu.
Coraz więcej podejrzanych zaświadczeń
Jak czytamy na portalu Tagesschau niemieckiej telewizji publicznej ARD, urzędy zdrowia na południu Niemiec zaniepokoiła rosnąca liczba zaświadczeń o rzekomych przeciwwskazaniach do szczepień. Dlatego coraz więcej urzędów przestało akceptować orzeczenia wystawiane przez lekarza z Salzburga i coraz dokładniej przygląda się innym podejrzanym dokumentom.