Raporty Biura Bezpieczeństwa PZU na temat doradców stały się podstawą złożenia zawiadomień do prokuratury. Zawierają jeden wspólny wniosek: „Brak jakichkolwiek dowodów na wykonywane działania, zadań czy świadczonej pracy na rzecz PZU SA”. Czy ktoś to rozliczy?
Tuż przed północą 23 lutego 2024 r. nowa rada nadzorcza PZU SA odwołała pisowską prezes Beatę Kozłowską-Chyłę. I wraz z nią cały jej zarząd. Z Ernestem Bejdą, pisowskim szefem CBA, bliskim współpracownikiem Mariusza Kamińskiego, i Małgorzatą Sadurską, która przeszła do zarządu PZU wprost z kancelarii prezydenta Dudy.
Zaraz po ich odwołaniu tymczasowym członkiem zarządu został prof. Michał Bernaczyk, radca prawny, z katedry prawa konstytucyjnego Uniwersytetu Wrocławskiego. I to on w kwietniu 2024 r. zlecił wewnętrznym służbom PZU sprawdzenie zasadności zatrudnienia doradców w PZU za rządów PiS, o czym w środowisku huczało od dawna. Od tego się zaczęło.