60 lat temu, 25 września 1965 r., premierę miały „Popioły” w reżyserii Andrzeja Wajdy. Film wywołał burzliwą dyskusję i podzielił krytyków. Zarzucano mu, że nie podkreśla patriotycznych zasług i akcentuje gorsze strony naszej narodowej przeszłości – powiedział PAP filmoznawca prof. Tadeusz Lubelski.
„Popioły” – adaptacja powieści Stefana Żeromskiego – to dziewiąty pełnometrażowy film Andrzeja Wajdy i jedno z największych przedsięwzięć filmowych w historii. Zdjęcia trwały niemal rok i realizowano je nie tylko w Polsce, ale także w Bułgarii, przy pomocy polskiego Ministerstwa Obrony Narodowej i bułgarskiej armii.
„Roboczo nazwaliśmy »Popioły« filmem o poszukiwaniu Polski przez Polaków. Zainteresowało nas w powieści Żeromskiego to, co jest wspólnym dramatem polskich losów na przestrzeni 150 lat. Wszystkie te pokolenia, którym przypadło żyć z poczuciem braku wolności narodowej i społecznej, szukały jakichś rozwiązań, ale poszukiwania te kończyły się zawsze klęską i goryczą” – mówił autor scenariusza Aleksander Ścibor-Rylski.